Nadal staramy się unikać tłumów i tym razem wybieramy się w Góry Opawskie, w okolice Biskupiej Kopy. Pogoda nie zachęca do wędrowania, ale my ruszamy w trasę dokoła doliny Złotego Potoku. Pierwszy punkt to Piekiełko i od razu zaskoczenie, nie spodziewaliśmy się takiej różnorodności na szlaku. Skały, dość wysoka drabina… dobrze, że deszcz zrobił sobie przerwę, bo byłoby bardzo gładko.






Mija pierwsza godzina na szlaku i nie spotykamy innych turystów, jest tak jak chcieliśmy. No może poza pogodą, choć pewnie gdyby była lepsza, pojawiliby się inni wędrowcy.





Schodzimy do miejscowości Jarnołtówek, przechodzimy na drugą stronę rzeki i wchodzimy w Rezerwat Olszak. Jest super! Trasa jest prawie spacerowa a widoki są piękne. Szlak prowadzi szczytami skał do romantycznego stawu zwanego Żabim oczkiem.



Szlak kończymy w klimatycznym lokalu w Pokrzywnej. Wędrówka zajmuje nam więcej niż zaplanowane 3 godziny, ale dla tych widoków warto poświęcić dłuższą chwilę.


Kolejny cel to Karpacz i Śnieżka.